Posty otagowane jako Rowery
-
Odkrywanie tajemnic holenderskich tulipanów
W Holandii kwiecień jest najlepszym miesiącem na podziwianie pięknych tulipanów. Zaplanowaliśmy wycieczkę do Keukenhof, przejażdżkę rowerową przez pola tulipanów oraz obchody Dnia Króla, a wszystko to podczas długiego weekendu. W dalszej części tekstu, dowiesz się kilku ciekawych szczegółów o tych słynnych kwiatach!
-
Wiosenna przygoda w okolicy Bredy przy granicy z Belgią
Miesiąc maj ma dla mnie szczególne znaczenie. Nie tylko dlatego, że w tym miesiącu świętuję urodziny, ale także z powodu licznych długich weekendów, które sprawiają, że jest to idealny moment na odkrywanie lokalnych atrakcji. W tym roku nasz wybór padł na okolice Bredy, urokliwego miasta w Holandii. Gdy będac już...
-
Z Luang Namtha w północnym Laosie przez granicę z Tajlandią
W końcu nadszedł czas, aby przekroczyć granicę z Tajlandią i rozpocząć naszą przygodę w ostatnim kraju na liście podczas tej podróży. Wiedzieliśmy, że nie da się dojechać jednym autobusem z Nong Khiaw do oddalonej o 400km granicy z Tajlandią. Dlatego pojechaliśmy minivanem do Luang Namtha, a stamtąd, z pomocą biura...
-
Vang Vieng, podążając w kierunku górskiej części Laosu
Podczas jazdy minivanem od razu zauważyliśmy dużą zmianę krajobrazu, wkraczaliśmy w północną, górzystą część Laosu. Vang Vieng, miasteczko słynne ze świetnych warunków do imprezowania, zaskoczyło nas jednak niesamowitą naturą! Okoliczne, strome wzgórza, bujnie pokryte roślinnością, niespodziewanie wyrastają z okolicznych pól i to one są cechą charakterystyczną tego regionu. Do tego...
-
Don Det, czarujące wrota Laosu
Przekraczanie granicy droga lądową jest zawsze bardziej wymagające niż za pomocą samolotu, ale wiążą się z tym przygody i większa niezależność, którą lubimy. Być może mieliśmy szczęście, ale nasza podróż z Siem Reap do Don Det w Laosie przebiegła sprawniej niż sobie to wyobrażaliśmy. Może nasze niskie oczekiwania uratowały sytuację...
-
Angkor Wat: rozwój oraz upadek imperium Khmerów
Okładka magazynu National Geographic którego egzemplarz wpadł w moje ręce 10 lat temu oraz artykuł w środku sprawiły, że zaczęłam marzyć o odkrywaniu dawnego imperium Khmerów. Wtedy wydawało mi się wręcz nierealne, ale na szczęście niektóre marzenia spełniają się szybciej niż byśmy się tego spodziewali! I tak oto, stoję niedowierzając...