Jeśli planujesz podróż na włoskie wybrzeże i zastanawiasz się, czy Massa oraz Piza są warte odwiedzenia, to w tym przewodniku podzielę się naszymi doświadczeniami z pobytu w tej części wybrzeża. Jest to region często pomijany na rzecz Cinque Terre czy Florencji, a tymczasem oferuje idealne połączenie plaż, gór, kultury i rodzinnego wypoczynku.

Po spędzeniu dwóch nocy w La Spezii ruszyliśmy dalej na południe wzdłuż wybrzeża do Massy, gdzie zatrzymaliśmy się na ostatnie trzy noce naszej podróży. Massa położona jest u podnóża Alp Apuańskich, słynących na całym świecie z białego marmuru. Po krótkiej podróży pociągiem do Massa Centro wsiedliśmy do lokalnego autobusu L60 jadącego w kierunku Marina di Massa, nadmorskiej dzielnicy miasta, gdzie znajduje się większość hoteli i apartamentów (około 5 km od stacji kolejowej). Nasza podróż autobusem zamieniła się w małą wycieczkę krajoznawczą, ponieważ po drodze przejeżdżaliśmy przez centrum miasta, zanim dotarliśmy nad wybrzeże.

Zatrzymaliśmy się w apartamencie, który okazał się prawdziwą perełką, głównie dzięki placowi zabaw na świeżym powietrzu oraz znajdującemu się na dachu budynku basenowi. Pomimo tego, że był październik, woda w basenie była wciąż podgrzewana, a temperatura powietrza wynosiła przyjemne 18°C w cieniu. Pływanie z widokiem na białe szczyty gór po jednej stronie i Morze Tyrreńskie po drugiej było jednym z najpiękniejszych momentów naszego pobytu. Patrząc na góry, można pomyśleć, że białe plamy to śnieg. W rzeczywistości są to słynne na całym świecie kamieniołomy marmuru działające od ponad 2000 lat. Wydobywa się tutaj marmur karraryjski, słynący na całym świecie z jednolitej, drobnoziarnistej struktury i czystej, białej barwy. Nasz apartament znajdował się zaledwie 100 metrów od plaży. Tuż przy wejściu był plac zabaw pełen lokalnych dzieci, idealne miejsce, by podczas wieczornego spaceru nasza córka mogła rozładować energię po podróży. Od pierwszych chwil uwagę przyciągało też marmurowe dziedzictwo regionu, widoczne nawet w najmniejszych detalach. Zaskoczyło nas, że tutaj nawet krawężniki wykonane są z litego, białego marmuru.

Jeden pełny dzień poświęciliśmy na odpoczynek oraz odkrywanie Marina di Massa. Jedną z atrakcji tego dnia była mała wycieczka rowerowa wzdłuż wybrzeża, ponieważ nasz apartament dysponował rowerami dla gości. Udało nam się zrobić pętlę o długości 12 km do rezerwatu przyrody Oasi WWF Dune di Forte dei Marmi i z powrotem. Miejsce to okazało się po prostu większą plażą, oddzieloną od zabudowań, które mijaliśmy po drodze.

Liczyliśmy na piękne widoki na plażę podczas wycieczki rowerowej, jednak rozczarowanie nadeszło bardzo szybko. W przeciwieństwie do szerokich nadmorskich promenad wGandii (gdzie spędzaliśmy wakacje w zeszłym roku, znaczna część wybrzeża jest tutaj zajęta przez prywatne hotele oraz posesje i linia brzegowa nie jest widoczna ze ścieżki rowerowej. Przez większość czasu rzędy budynków zasłaniały widok na morze, a jedynie niewielkie fragmenty publicznych plaż pojawiały się pomiędzy nimi. Chociaż podczas krótkiego jesiennego wypadu nam to nie przeszkadzało, warto mieć to na uwadze, jeśli planujemy klasyczne rodzinne wakacje na plaży — ruch samochodowy przebiega tutaj bardzo blisko głównego deptaka.

Miałam również nadzieję odwiedzić ogród botaniczny Pietro Pellegrini w górach, jednak niestety jest on zamykany na sezon zimowy już w październiku. Latem kursuje specjalny autobus do wiosek położonych wyżej w górach, który zatrzymuje s ię przy ogrodzie, skąd można podziwiać unikalną florę pobliskich szczytów. Resztę dnia spędziliśmy więc na basenie.

olejnego dnia, na urodziny mojego męża, zaplanowaliśmy jednodniową wycieczkę do Pizy. Plan był prosty: szybki autobus na stację kolejową w Massie, a następnie 30-minutowa podróż pociągiem prosto do centrum miasta, gdzie mogliśmy od razu rozpocząć zwiedzanie, ponieważ pociąg zatrzymuje się praktycznie w samym centrum. Poniżej lista miejsc, które odwiedziliśmy tego dnia w kolejności naszego spaceru (więcej praktycznych informacji o biletach i cenach tutaj).

Chiesa di Santa Maria della Spina to niewielki, bogato zdobiony gotycki kościół stojący tuż nad brzegiem rzeki Arno. Od razu przyciągnął naszą uwagę swoją delikatną formą, jasnym marmurem i ogromną ilością ornamentów na fasadzie. Bardzo niezwykłe jest jego położenie tak blisko wody. Zewnętrzna część robi większe wrażenie niż wnętrze, które podczas naszej wizyty służyło jako przestrzeń wystawowa. W środku znajdował się interesujący drewniany sufit, jednak większość rzeźb została przeniesiona do innych kościołów. Znajdujący się obok Ponte Solferino oferował urocze widoki na kolorowe kamienice ciągnące się wzdłuż rzeki Arno oraz góry w oddali.

Ponieważ ogród botaniczny w górach niedaleko Massy był zamknięty, postanowiliśmy spędzić trochę czasu w Orto e Museo Botanico. To jeden z najstarszych akademickich ogrodów botanicznych na świecie i bardzo spokojna odskocznia od tłumów. Małe muzeum na terenie ogrodu było ciekawe i edukacyjne, a nasze dziecko przez cały czas pozostawało zaciekawione, choć na nas ekspozycja nie zrobiła aż tak dużego wrażenia. Byliśmy tam w październiku, więc nie jest to okres, kiedy ogród prezentuje się najbardziej kolorowo, ale mimo wszystko bardzo nam się podobał, szczególnie bambusowy zagajnik oraz szklarnia z kaktusami. Zawsze lubimy odwiedzać ogrody botaniczne podczas wizyt w większych miastach, ponieważ są one spokojną oazą, gdzie można odetchnąć w ciszy i zanurzyć się w naturze.

Gdy dotarliśmy na zachwycający Piazza dei Miracoli, od razu mogliśmy dostrzec słynną Krzywą Wieżę w Pizie oraz otaczające ją równie imponujące budynki i mury miasta. Po zakupie biletów ruszyliśmy na zwiedzanie poszczególnych budynków.

Battistero di San Giovanni to największe baptysterium we Włoszech, gdzie w średniowieczu chrzczono wszystkie dzieci z Pizy. Budowla ma okrągły kształt i ogromną kopułę. Podobno wnętrze ma wyjątkową akustykę, a pracownicy często demonstrują ją poprzez śpiew odbijający się echem pod kopułą. Niestety nam nie udało się tego usłyszeć. Na pierwsze piętro baptysterium prowadzą strome schody, skąd rozciąga się wyjątkowy widok na wnętrze, pobliską katedrę oraz cały plac. My po prostu zostawiliśmy nasz wózek przy wejściu na czas zwiedzania.

Znajdujące się tuż obok Camposanto to monumentalny cmentarz z pięknymi freskami i spokojnym zielonym dziedzińcem pośrodku. Bardziej przypominał galerię sztuki pod gołym niebem niż cmentarz i był moim niespodziewanym ulubieńcem. Chowano tutaj elitę miasta: ważnych obywateli Pizy, szlacheckie rody, duchownych i intelektualistów. Pochówek w tym miejscu był symbolem statusu i honoru. Można tutaj zobaczyć monumentalne grobowce upamiętniające rodziny i ich osiągnięcia. Freski miały nie tylko funkcję dekoracyjną, ale również edukacyjną i moralną — przypominały o śmiertelności i kruchości życia.

Wnętrze Cattedrale di Pisa zachwyca pasiastym marmurem składającym się z białych i szarych pasów, kolumnami oraz ogromną mozaiką w absydzie. Podczas naszej wizyty było tam wielu turystów, ale atmosfera wciąż pozostawała spokojna i monumentalna. Bilety z określoną godziną wejścia pomagają kontrolować liczbę odwiedzających, dzięki czemu nigdy nie robi się nieprzyjemnie tłoczno. Wiele oryginalnych rzeźb wykonanych przez artystów zostało z czasem przeniesionych do pobliskiego muzeum, aby chronić je przed zniszczeniem wynikającym z działania warunków atmosferycznych. Dlatego też na fasadzie znajdują się dziś kopie tych rzeźb.

Museo dell’Opera del Duomo to obowiązkowy punkt podczas zwiedzania Piazza dei Miracoli, ponieważ właśnie tutaj przechowywane są oryginalne dzieła sztuki i elementy architektoniczne z katedry, baptysterium oraz Krzywej Wieży. Wiele rzeźb, drzwi i marmurowych dekoracji zostało przeniesionych do wnętrza, aby chronić je przed warunkami atmosferycznymi, a na zewnątrz zastąpiono je kopiami. Dzięki temu można z bliska podziwiać ich detale i lepiej zrozumieć ich pierwotne znaczenie architektoniczne oraz religijne. Centralny zielony dziedziniec muzeum symbolizuje spokój oraz wieczność.

Ponadto muzeum oferuje bogatą kolekcję rzeźb, przedmiotów liturgicznych oraz dawnych ksiąg. Znajdują się tu również wystawy przedstawiające historię i projekt całego kompleksu, w tym duża makieta Krzywej Wieży. Jednym z największych atutów tego miejsca jest taras kawiarni, z którego rozciąga się jeden z najlepszych widoków na wieżę i to bez otaczających ją tłumów turystów. Zwiedzanie muzeum było wliczone w cenę naszego biletu. Spędziliśmy tam nieco ponad godzinę, choć nie mieliśmy zbyt wiele czasu na dokładne czytanie opisów eksponatów, ponieważ córka bardzo skutecznie poganiała nas do wyjścia. Muzeum okazało się świetnym uzupełnieniem wiedzy o zabytkach znajdujących się na zewnątrz, oferując jednocześnie spokojniejsze i bardziej szczegółowe spojrzenie na historię całego kompleksu budynków, co bardzo nam się podobało.

Sinopie Museum: po II wojnie światowej pożar w Camposanto Monumentale poważnie uszkodził freski. Aby je uratować, eksperci zdjęli warstwy malarskie ze ścian i odkryli pod nimi „sinopie”, oryginalne szkice przygotowawcze. Sinopie przechowywane są w muzeum poświęconym wyłącznie tym ukrytym rysunkom. Odrestaurowane freski stopniowo wracają do Camposanto. „Sinopia” oznacza pierwszy szkic fresku, wykonany czerwonym pigmentem na tynku przed właściwym malowaniem. W przeciwieństwie do ukończonych fresków rysunki te wydają się bardziej dynamiczne i ekspresyjne, często można dostrzec poprawki, różne style pracy i sam proces myślenia artysty. Dają rzadką okazję, by zrozumieć, jak naprawdę powstawały średniowieczne arcydzieła, a nie tylko jak wyglądają po ukończeniu. Nigdy nie miały być oglądane bo są to oryginalne szkice artysty. Prawdopodobnie nie odwiedzilibyśmy tego muzeum, gdyby nie było wliczone w bilet. Wystawa nie jest wystarczająco dobrze opisana, więc bez wcześniejszej wiedzy może być trudno zrozumieć, co dokładnie tam widzimy, ale jako krótkie uzupełnienie wizyty w Camposanto sprawdziła się bardzo dobrze i pomogła lepiej zrozumieć proces powstawania fresków. Muzeum znajduje się w tym samym budynku co kasa biletowa.

Wejście na Krzywą Wieżę w Pizie nie jest dozwolone dla dzieci poniżej 8. roku życia. Dlatego zdecydowaliśmy się pominąć tę atrakcję. Ograniczyliśmy się do podziwiania jej z zewnątrz i zwiedzania okolicznych budynków. Fundament Krzywej Wieży w Pizie ma zaledwie trzy metry głębokości i znajduje się na niestabilnym gruncie, który nie był w stanie utrzymać ciężaru konstrukcji z białego marmuru. Budowę wstrzymano na prawie 100 lat z powodu wojen, co pozwoliło gruntowi się ustabilizować i zapobiegło natychmiastowemu zawaleniu. Od 1987 roku obiekt znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Można również wybrać się na spacer po dawnych murach miejskich Mura di Pisa, jednak z wózkiem dziecięcym musieliśmy z tego zrezygnować. Trasa nie jest w pełni dostępna dla osób z niepełnosprawnościami lub podróżujących z wózkami. Po otwartych fragmentach można chodzić swobodnie w obu kierunkach, a wejść jest kilka po schodach oraz niekiedy windą, dzięki czemu można przejść tylko wybrany odcinek albo całą trasę, która liczy ponad 7 km.

Po długim dniu spacerowania przeszliśmy przez Piazza dei Cavalieri (niegdyś polityczne serce średniowiecznej Pizy), a następnie skierowaliśmy się do Borgo Stretto, jednej z najbardziej klimatycznych ulic miasta, pełnej średniowiecznych arkad, małych butików i kawiarni, idealnej na spokojny spacer chroniący przed słońcem lub deszczem. Skręciliśmy w boczną uliczkę na urodzinową kolację w La Ghiotteria, przytulnym miejscu znanym z lokalnych toskańskich potraw i kameralnej atmosfery. Po kolacji ruszyliśmy w stronę Arno, mijając pomnik Vittorio Emanuele II, poświęcony pierwszemu królowi zjednoczonych Włoch. Wieczorem okolice bulwarów ciągnących się wzdłuż rzeki Arno (Lungarno) często tętnią życiem i właśnie tam niespodziewanie natrafiliśmy na uroczy pchli targ z małymi stoiskami sprzedającymi antyki, książki i rękodzieło, co nadało końcówce dnia bardzo autentyczny klimat.

Massa i Piza okazały się idealnym uzupełnieniem intensywnego trekkingu w Cinque Terre. Jeśli masz dodatkowy dzień w okolicy Massy, bardzo polecam odwiedzić miejscowość Carrara. Można tam wybrać się na zwiedzanie kamieniołomów Fantiscritti z przewodnikiem, aby zobaczyć, skąd pochodził marmur wykorzystany do stworzenia „Dawida” Michała Anioła. Dla nas byłoby to jednak zbyt wiele intensywnych dni pod rząd.

Więcej informacji o Massie i Carrarze można znaleźć na oficjalnej stronie regionu.
Więcej informacji o szlakach w okolicy, szczególnie dla osób podróżujących samochodem, można znaleźć na tej stronie.