Posty otagowane jako Swiatynie
-
Chiang Rai: pierwszy przystanek na północy Tajlandii
Dzień zaczęliśmy od porannego autobusu do Wat Rong Khun, znanej wśród turystów jako Biała Świątynia. Pojechaliśmy lokalnym autobusem odjeżdżającym z dworca autobusowego Chiang Rai Bus Terminal 1 (tuż obok nocnego bazaru). Znalezienie właściwego przystanku było bardzo łatwe, ponieważ widniały na nim nazwa świątyni i rozkład jazdy. Bez żadnego problemu kupiliśmy...
-
Luang Prabang, miasto mnichów, urokliwych rzek oraz wodspadów
Im dalej jechaliśmy na północ, tym coraz piękniejsze widoki przewijały się za oknami minibusa! Po raz kolejny zachwycałam się krajobrazami i to jeszcze bardziej niż ostatnio. A pomyśleć, że przed nami jeszcz kilka miejscowości do odwiedzenia w tym rejonie :D Soczyście zielone pola ryżowe oraz strome zbocza otaczających krętą drogę,...
-
Obchody Nowego Roku w Laosie
Pi Mai Lao, obchody Nowego Roku w Laosie, podczas najbardziej upalnej części roku były niespodziewanym wydarzeniem podczas naszej podróży :D Oficjalnie święto trwa 3 dni, ale w wielu miastach takich jak Vientiane czy Luang Prabang może się to przeciągnąć do ponad tygodnia. Podczas tych dni ludzie odwiedzają światynie (do wszystkich...
-
Buddha Park w stolicy Laosu, Vientiane
Buddha Park, zlokalizowany ok 26km od centrum miasta, był naszym głównym celem tego dnia. Postanowiliśmy w końcu wypróbować transport publiczny w Laosie, który okazał się bardzo tanim i jednocześnie łatwym sposobem dostania się w to miejsce. Najpierw udaliśmy się do głównego dworca autobusowego, który jest podzielony na dwie części: CBS1...
-
Vientiane, stolica kraju z nieskończoną ilością świątyń
Nasza podróż do tego miasta nie należała do najłatwiejszych. W skrócie wyglądało to tak, najpierw poranny rejs łódką z Don Det do Nakasong, następnie autobus do Pakse, gdzie mieliśmy mieć przerwę na lunch. Zamiast tego, autobus jadący do Pakse w pewnej chwili zatrzymał się na poboczu drogi i kierowca wytłumaczył...
-
Angkor Wat: rozwój oraz upadek imperium Khmerów
Okładka magazynu National Geographic którego egzemplarz wpadł w moje ręce 10 lat temu oraz artykuł w środku sprawiły, że zaczęłam marzyć o odkrywaniu dawnego imperium Khmerów. Wtedy wydawało mi się wręcz nierealne, ale na szczęście niektóre marzenia spełniają się szybciej niż byśmy się tego spodziewali! I tak oto, stoję niedowierzając...
-
Phnom Penh, zwiedzając stolicę Kambodży
Świetną decyzją był wybór hotelu niedaleko ogromnego marketu Phsar Thmei, gdzie z łatwością mogliśmy kupić świeże owoce, warzywa oraz ciuchy, buty, biżuterię czy drobne pamiątki. W budynku nieopodal znajdował się duży supermarket w europejskim stylu, jedyny jak się poźniej okazało, na jaki przyszło nam się natknąc podczas całej podróży. Budynek...