Dzień zaczęliśmy od porannego autobusu do Wat Rong Khun, znanej wśród turystów jako Biała Świątynia. Pojechaliśmy lokalnym autobusem odjeżdżającym z dworca autobusowego Chiang Rai Bus Terminal 1 (tuż obok nocnego bazaru). Znalezienie właściwego przystanku było bardzo łatwe, ponieważ widniały na nim nazwa świątyni i rozkład jazdy. Bez żadnego problemu kupiliśmy bilet w autobusie (trzeba tylko mieć drobne). Po około 20 minutach jazdy sprzedająca bilety kobieta wskazała nam za oknem miejsce, przed którym stał ogromny tłum turystów, i wiedzieliśmy już, że czas wysiadać.

Lokalny autobus w Tajlandii

Miejsce było już pełne ludzi! Zwiedzanie Białej Świątyni zajęło nam może godzinę i zrobiła ona na nas ogromne wrażenie :) Jest naprawdę dobrze utrzymana, a wszystkie najdrobniejsze detale wyglądają po prostu idealnie! Wyraźnie widać, że artysta Ajarn Chalermchai Kositpipat i 120 jego uczniów poświęcili życie na stworzenie tego magicznego miejsca. Artysta pragnie rozsławić na całym świecie nowoczesną tajską sztukę buddyjską, a jego ambitną wizję będą musieli kontynuować jego uczniowie, ponieważ zakłada on, że ukończenie projektu będzie wymagało kolejnych 60–90 lat ciężkiej pracy. Wolność jest dla twórcy bardzo ważna, dlatego nie przyjmuje żadnych darowizn od rządu ani polityków, a jego projekt jest finansowany wyłącznie z pieniędzy ze sprzedaży biletów.

Biała Świątynia Biała Świątynia

Biała Świątynia

Główna świątynia, odbijająca się w wodzie, jest pełna murali namalowanych przez twórcę tego miejsca, Ajarn Chalermchai

Biała Świątynia

Najpierw przeszliśmy przez główną świątynię (w środku nie wolno robić zdjęć), aby zobaczyć na jednej ze ścian wizerunki wielu superbohaterów (np. Supermana), płonące podczas ataku terrorystycznego wieże World Trade Center oraz portret głównego sprawcy, Osamy Binladena, w towarzystwie George’a Busha. Obaj spoglądają na nas złowrogim wzrokiem. To symbol nienawiści, która doprowadziła do wojny i śmierci niewinnych ludzi, zarówno muzułmanów, jak i Amerykanów. Aby wejść do środka, musieliśmy najpierw przejść przez most nad morzem rzeźb w kształcie wyciągających się ku nam ludzkich rąk.

Biała Świątynia Biała Świątynia Biała Świątynia

Znajduje się tam jeszcze kilka innych budynków, w tym jedna złota i jedna biała świątynia, obie wciąż w budowie. Naszą uwagę przykuł jednak jeszcze jeden budynek (w pobliżu wyjścia)! Ogromny złoty dom okazał się… toaletą! Była to zdecydowanie najpiękniejsza toaleta, z jakiej kiedykolwiek korzystałam :) Całe to miejsce było naprawdę zachwycające, a maleńkie lusterka zdobiące rzeźby i dominacja dwóch kolorów nadawały mu harmonijny i niepowtarzalny charakter.

Biała Świątynia Biała Świątynia

Biała Świątynia Biała Świątynia Biała Świątynia Biała Świątynia

Wielu turystów kupowało metalowe medaliony, aby zapisać na nich życzenie i zawiesić je wokół świątyni. Nad naszymi głowami wisiały ich już tysiące!

Po powrocie na główny dworzec autobusowy od razu wsiedliśmy do kolejnego autobusu jadącego w kierunku Maesai, aby odwiedzić Czarny Dom, nazywany również Muzeum Baandam. Sprzedająca bilety kobieta ponownie powiedziała nam, gdzie mamy wysiąść, a stamtąd do celu czekało nas może 800 m spaceru (kierunek był wyraźnie oznaczony drogowskazami). Jest to poświęcone Thawanowi Duchanee muzeum na świeżym powietrzu, składające się z około 40 budynków. W każdym z nich można znaleźć kolekcję obrazów, rzeźb i starych mebli, ale niestety dużą część zbiorów stanowiły skóry, rogi i kości zwierząt. Thawan Duchanee ukończył studia z malarstwa, projektowania pomników i urbanistyki, a następnie kontynuował edukację w Holandii, gdzie uzyskał doktorat z metafizyki. Zdobył sławę i uznanie na całym świecie oraz wiele nagród, jednak dla wielu osób (w tym dla mnie) miejsce to może być kontrowersyjne.

Czarny Dom

Czarne domy wykonane z drewna, szkła, cegieł, betonu i terakoty

Czarny Dom

Obraz przedstawia współczesnego tajskiego malarza, architekta i rzeźbiarza Thawana Duchanee (27 września 1939 – 3 września 2014), założyciela muzeum

Czarny Dom

Czarny Dom Czarny Dom

Czarny Dom Czarny Dom Czarny Dom

Budynki bardzo różniły się kształtem, stylem i kolorami

Czarny Dom

Oprócz licznych świątyń w centrum Chiang Rai naszą uwagę zwróciła Złota Wieża Zegarowa. Zaprojektował ją ten sam artysta, który stworzył Białą Świątynię. Resztę popołudnia musieliśmy spędzić w naszym apartamencie, ponieważ mocno padało. Wieczorem ponownie poszliśmy na nocny targ, żeby napić się pysznego smoothie i poszukać ciekawych pamiątek. Odkryliśmy też bardzo smaczny i miękki rodzaj bułeczki gotowanej na parze, nazywanej w Tajlandii baozi lub bao. Nadziewano ją mięsem albo taro, ale moją ulubioną wersją była ta ze słodkim, żółtym kremem budyniowym :)

Złota Wieża Zegarowa w Chiang Rai Baozi lub bao nadziewane mięsem albo taro

Informacje praktyczne:

  • jak tu dotarliśmy, opisaliśmy w poprzednim wpisie: Luang Namtha
  • bilet wstępu do Białej Świątyni – 50 THB za osobę, czas zwiedzania około 1 godz.
  • bilet wstępu do Muzeum Baandam (Czarnego Domu) – 80 THB za osobę, czas zwiedzania około 1,5 godz.
  • bilet autobusowy do Białej Świątyni/Muzeum Baandam – 20 THB za osobę
  • śniadanie na dworcu autobusowym – 40 THB za osobę (ryż smażony z jajkiem)
  • lunch/kolacja – około 75 THB za nas dwoje